Czy nasz mózg się myli

przez grubyHR

Jeżeli zajmujemy się selekcją i rekrutacją, to tak naprawdę ocenianie i osądzanie innych jest naszym chlebem powszechnym. Robimy to codziennie, każdego dnia i na każdym etapie selekcji – począwszy od czytania CV, skończywszy na Assessment center. Każdego dnia podejmujemy decyzję, w jaki sposób postrzegamy daną osobę: czy posiada odpowiednie kompetencje, czy pasuje do naszego profilu, czy uważamy, że będzie odpowiednia na dane stanowisko… Czyli tak naprawdę codziennie oceniamy drugą osobę, nie tylko widząc ją, ale również na podstawie jej dokumentów.

Jak pracuje nasz mózg?

Bardzo ważne jest, aby się zastanowić, czy zawsze oceniamy innych prawidłowo i czy się nie mylimy. Czy przypadkiem nie jest tak, że nam się wydaje, że robimy to bardzo dobrze, a tak naprawdę nasz mózg robi swoje? Musimy zwrócić uwagę, że nasz mózg pracuje dwadzieścia cztery godziny na dobę – on nigdy się nie wyłącza, nigdy nie ma spokoju. Każdego dnia przetwarza bardzo dużo informacji.

Nasz mózg, każdy neuron, potrafi transmitować tysiąc impulsów nerwowych na sekundę. Bardzo mały kawałek mózgu, o wielkości małego orzecha, zawiera ponad sto tysięcy neuronów i jeden miliard synaps, które się ze sobą komunikują. A mózg waży około półtora kilograma.

Musimy wiedzieć o tym, że to, jak widzimy świat, wcale nie znaczy, że to my go tak postrzegamy. Tak naprawdę, my nie widzimy świata oczami czy uszami, tylko naszym mózgiem. To on decyduje, w jaki sposób widzimy otaczającą nas rzeczywistość i w jaki sposób podejmujemy decyzje. Gdybyśmy musieli codziennie przetwarzać wszystkie informacje, które nas otaczają, do naszego mózgu docierałoby bardzo dużo bodźców. Wyobraźcie sobie, że przychodzi do nas kandydat i musimy zwrócić uwagę na to, jak on wygląda, co mówi, co robi i w jaki sposób się wypowiada o ścianach czy krzesłach. Musimy brać pod uwagę całą sytuację, która się dzieje między nami, czyli takie elementy, jak: interakcję, wygląd, komunikaty niewerbalne i werbalne, zapach – jednym słowem: wszystko. To jest ogromna liczba bodźców, których tak naprawdę nasz mózg nie jest w stanie przetworzyć. Co robi, aby sobie pomóc? Skraca ich liczbę.

Proces, który uruchamia mózg w przypadku otrzymywania zbyt wielu bodźców, wynika z ewolucji, którą jako ludzie przeszliśmy. Dawniej nasze zachowania i podejmowanie decyzji odbywały się według zasady: uciekaj lub giń. Wtedy bardzo szybkie podejmowanie decyzji było kluczowe ze względu na konieczność przetrwania. Człowiek musiał podjąć bardzo szybko decyzję, bo: albo nie uciekł i został zjedzony przez jakieś dzikie zwierzę, albo uciekł i uratował swoje życie. Podejmowanie decyzji zostało w nas trochę dzięki ewolucji, natomiast ono nie do końca jest obecnie dostosowane, bo tak dużych zagrożeń, jak mieli nasi przodkowie, nie mamy (z punktu widzenia tego, że nie musimy aż tak szybko podejmować decyzji o tym, czy uciekać, bo za krzakami jest jakieś dzikie zwierzę).

Tak naprawdę cały czas oceniamy i jesteśmy w kontakcie – cały czas obserwujemy i podejmujemy decyzje.

Czy rekruter jest nieomylny?

Niektórzy rekruterzy uważają, że doskonale znają się na człowieku, doskonale znają charakter drugiej osoby i potrafią podjąć decyzję na podstawie kilku słów czy spotkania trwającego kilku sekund. Do tego uważają się bardzo dużymi ekspertami, jeżeli chodzi o znajomość ludzkiego zachowania. Nie twierdzę, że tacy nie są, tylko zawsze zadaję sobie pytanie: czy na pewno. Znając to, w jaki sposób działa nasz mózg, nie możemy powiedzieć, że my jako ludzie, jesteśmy w stanie być racjonalni i racjonalnie podejmować decyzje. Jeżeli ktoś tak myśli, to niestety muszę go zmartwić i powiedzieć, że tak nie jest. Nie jesteśmy w stanie widzieć w 100% świata takim, jakim on jest. Natomiast potrafimy dosyć pochopnie podejmować decyzje – konstruujemy szablony myślowe i bardzo szybko wyciągamy wnioski, które przeważnie się opierają na naszych stereotypach i uprzedzeniach. Bardzo szybko podejmujemy decyzje, zapominając o refleksji.

Dlaczego się tak dzieje? Dlatego że tak naprawdę nasz mózg nie lubi bałaganu. On potrzebuje jednoznaczności i stabilizacji. W związku z tym, jak wytwarza konstrukty myślowe, to zależy mu na tym, aby jak najszybciej ustabilizować to, co mu się nie zgadza – podejmuje decyzję: albo dostosowuje ten szablon do już istniejącego wzorca, albo eliminuje dany bodziec. Wynika to z tego, że naszemu mózgowi bardziej zależy na tym, żeby wszystko było jasne, ustabilizowane i pochowane w odpowiednie szufladki, niż na tym, żebyśmy widzieli tę rzeczywistość taką, jaka jest.

Systemy podejmowania decyzji przez rekrutera

Oceniając kandydata, musimy być świadomi, że mamy system automatyczny, którym podejmujemy decyzje to system, w którym się znajduje nasza intuicja, o której się tak dużo mówi. Intuicja jest związana z emocjami, a szybkie podejmowanie decyzji jest związane z naszym systemem automatycznym.

Automatyczny system jest nam bardzo potrzebny, abyśmy nie musieli codziennie analizować tysięcy rzeczy. Każdego dnia wstajemy, jemy śniadanie, idziemy na autobus… Potrafimy podejmować decyzje, ale czasami intuicja czy automatyczne podejmowanie decyzji ratuje nam życie, np. gdy spotykamy kogoś w ciemnej ulicy, to podejmujemy decyzję: albo się nie boję i zostaję, bo po prostu to jest jakiś człowiek, który idzie za mną, albo uciekam, bo wydaje mi się, że to jest morderca. To jest najważniejsze.

Problem powstaje, gdy zaczynamy w ten sposób podejmować bardzo ważne i kluczowe dla nas decyzje. Chodzi o decyzje prywatne, jak: inwestowanie, kupowanie domu, małżeństwo czy w ogóle związek z drugą osobą. Wtedy potrzebna jest refleksja.

Jeżeli chodzi o ocenę kandydata, powinniśmy korzystać z drugiego systemu spokojniejszego, który jest refleksyjny, który potrafi się zastanowić i dłużej analizować sytuację, niż tylko automatycznie podejmować decyzje. Jeżeli będziemy się opierać tylko i wyłącznie na szybszym systemie, musimy wiedzieć, że tam są zawarte wszystkie nasze błędy poznawcze i zniekształcenia oceny. Tak naprawdę nie jesteśmy w stanie racjonalnie podjąć decyzji o kandydacie, jeżeli nie będziemy korzystać z systemu refleksyjnego takiego co zmuszą nas to włączenia analizy. 

Jeżeli zajmujemy się rekrutacją, musimy zdawać sobie sprawę z tego, jak działa nasz mózg, o co mu tak naprawdę chodzi i że może się on po prostu mylić.

Ściskam grubo💙

Zobacz więcej

Zostaw komentarz